Kasia: Cześć wszystkim! W dzisiejszym odcinku przyjrzymy się niezwykłemu programowi do zarządzania plikami – Archivalis Ai. Ze mną w studiu jest Tomek. Tomek, co tak naprawdę wyróżnia tę aplikację na tle zwykłych menedżerów plików?
Tomek: Cześć Kasia! Najkrócej mówiąc: genialne i bardzo przemyślane podejście do porządkowania dosłownie wszystkiego, co mamy na dyskach – od zdjęć i muzyki po skomplikowane dokumenty. Co ważne, program radzi sobie z dyskami sieciowymi, a podczas wczytywania sprytnie pomija ukryte foldery oraz własne pliki programu, żeby skanowanie nie zapętlało się.
Kasia: Brzmi świetnie! A powiedz, Tomek, jak wygląda kwestia wyszukiwania duplikatów? Często mamy przecież te same zdjęcia czy pliki zapisane pod różnymi nazwami w kilku miejscach.
Tomek: I tu Archivalis robi coś niesamowitego, Kasia. Nie porównuje plików po nazwach, tylko bada ich rzeczywistą zawartość za pomocą sumy kontrolnej SHA-256. Przy większych plikach sprawdza początek, środek i koniec pliku. Dzięki temu dwa identyczne zdjęcia zostaną wykryte jako duplikaty, nawet jeśli nazywają się zupełnie inaczej. Potem przyciskami wyboru automatycznego możemy jednym kliknięciem oznaczyć do usunięcia np. wszystkie kopie poza najstarszą lub najnowszą.
Kasia: Niezwykle wygodne! A jak wygląda organizacja zdjęć i filmów z wakacji?
Tomek: Program odczytuje rzeczywistą datę wykonania – ze znaczników EXIF w zdjęciach lub ze struktury plików MP4 – i na tej podstawie sortuje je do folderów według lat i miesięcy. Zanim cokolwiek zostanie przeniesione, otwiera się okno sprawdzania, gdzie widzimy każdą propozycję i możemy ręcznie zmienić ścieżkę. Warto dodać, że automatyczne ustalanie nazw miejsc przez OpenStreetMap jest domyślnie wyłączone ze względów prywatności, więc nasze dane GPS nie trafią do sieci bez naszej wyraźnej zgody.
Kasia: To bardzo cenna informacja w dzisiejszych czasach. A co z kolekcją muzyki, Tomek?
Tomek: Tutaj pomaga sztuczna inteligencja. Odczytuje istniejące tagi, a brakujące dane – takie jak wykonawca, album, rok czy gatunek – dopasowuje AI. Program dba o to, żeby każdy wykonawca miał przypisany jeden spójny gatunek, dzięki czemu jego albumy nie są porozrzucane. Zaktualizowane informacje są zapisywane bezpośrednio w tagach plików MP3, FLAC czy M4A bez ponownego kodowania dźwięku, więc jakość audio pozostaje nienaruszona.
Kasia: Przejdźmy teraz do dokumentów, bo wiem, że Archivalis ma w tym zakresie bardzo rozbudowane funkcje.
Tomek: Dokładnie, Kasia. W przypadku dokumentów PDF, plików Worda, Excela czy notatek możemy prowadzić głęboką analizę – generować podsumowania, tworzyć listy zadań czy analizować wydatki. Co więcej, funkcja sortowania AI potrafi sama wczytać naszą istniejącą strukturę folderów i dopasowywać nowe dokumenty tam, gdzie pasują najlepiej, zmieniając przy tym nazwy plików na czytelne i uporządkowane.
Kasia: Tomek, przy dokumentach firmowych czy prywatnych kluczowa jest ochrona danych osobowych. Jak program dba o naszą prywatność podczas pracy z AI?
Tomek: To jeden z największych atutów tego programu. Archivalis oferuje aż osiem niezależnych filtrów anonimizacji. Zanim tekst trafi do sztucznej inteligencji w chmurze, aplikacja wyłapuje i zamienia na symbole zastępcze takie dane jak nazwiska, numery IBAN, kwoty, numery telefonów, adresy e-mail, adresy zamieszkania, daty urodzenia oraz numery identyfikacyjne, na przykład NIP czy PESEL. Po przetworzeniu przez AI, program lokalnie na naszym komputerze przywraca prawdziwe wartości! Jest też opcja maksymalnej anonimizacji, która dodatkowo ukrywa wszystkie cyfry.
Kasia: Czyli wysyłamy do chmury tylko bezpieczny tekst, a u nas na ekranie wszystko wraca do normy. Świetne rozwiązanie! A powiedz jeszcze o funkcjach multimedialnych – słyszałam o generowaniu podcastów i pokazów slajdów.
Tomek: Tak, z wybranych dokumentów możemy automatycznie stworzyć skrypt i audio rozmowy dwóch osób – dokładnie w takiej formie dialogu, jak nasza dzisiejsza rozmowa! Do dyspozycji mamy silniki mowy lokalne, jak Chatterbox, oraz chmurowe. Z kolei ze zdjęć i filmów w prostym kreatorze stworzymy filmowy pokaz slajdów w formacie 16:9 z ruchem kamery, dopasowaną muzyką i narracją w wybranym języku.
Kasia: Tomek, dziękuję Ci bardzo za to kompletne wyjaśnienie. Jak widać, Archivalis Ai pozwala w prosty i bezpieczny sposób opanować każdy cyfrowy chaos. Dziękujemy Wam za uwagę i do usłyszenia w kolejnym odcinku!